Tytuł: Coraz mniej olśnień.
Autor: Ałbena Grabowska
Wydawnictwo: Zwierciadło 2015
Kategoria: powieść obyczajowa
Liczba stron: 293
Moja ocena: 6/10
Piękna jesień za oknem, a ja czytam kolejną książkę. Słońce zdaje się mówić: Chłopie, wstań i idź na spacer. Posłuszny głosowi rozsądku, spaceruję i spotykam ciekawe postacie.
Przed zdewastowaną, opuszczoną kamienicą z pustymi oknami stoi kobieta z aparatem fotograficznym na szyi i notatnikiem w ręce. Jej twarz już gdzieś widywałem... Tak, to jest ta znana dziennikarka. Przez jezdnię szybkim krokiem przechodzi kobieta, która chyba stara się pozostać niezauważona. Na wprost niej idzie powoli inna, elegancka kobieta. Przed wystawą księgarni stoi piękna, niewidoma dziewczyna. Ciekawe, dlaczego akurat tam? Poszedłem i ja zobaczyć, co tam jest tak ciekawego. "Cora mniej olśnień" Ałbeny Grabowskiej.
Ta dziennikarką jest Maria, która tropiła afery tak skutecznie, że aż przyczyniła się do tragedii. "Ona jest osobą, ktora nie przyjmuje kleski do wiadomości".
Alina - Krystyna niepozorna, a kiedyś znana lekarka niby jest, ale jej nie ma.
Marlena, Lena, Lenina - zdolna stylistka. "Patrzysz na wszystkich z góry. Czujesz się lepsza, ładniejsza, lepiej ubrana".
Ela, Ślepella utakentowana, cicha poetka, która nie zawsze była wzorem cnót. "Jej wiersze to nie serce, ale mózg".
Dorobkiem literackim Pani Grabowskiej zainteresowalem się, czytając recenzje jej książek. Jej proza rzeczywiście stoi na bardzo wysokim poziomie. Wątki splatają się w bardzo ciekawy i niepoplątany wzór. Określenie stylu młodego poety - neowulgaryzm - jest trochę na wyrost w obecnych czasach. I oto koniec pozytywów.
Z przymrużeniem oka traktuję zawsze rekomendacje. Jestem przyzwyczajony do prezentowania mężczyzn jako łajdaków, brutali, tyranów i "zer". Panowie występujący w tej książce są jacyś bez... Dla odmiany bohaterki tej powieści to w większości oschłe, bezduszne, zawistne, cyniczne manipulantki, złe matki. "Coraz mniej olśnień" to według mnie książka antyfeministyczna. Na koniec autorka zaserwowała niezbyt efektowną "wisienkę na torcie", czyli niekonieczne powroty.
Nie czytałem jeszcze innych powieści tej autorki. Po tej lekturze mam prośbę: Przekonajcie mnie, ze warto czytać inne utwory Ałbeny Grabowskiej.
To miejsce jest trochę retro jak ja. Mimo pozorów czas się tutaj nie zatrzymał. Piszę o książkach i o postaciach, które tam spotkacie lub je już znacie. Opowiadam o nastrojach, czasach i miejscach. W mojej krainie słów możecie poczuć siłę emocji, smak i barwę słów. Zapraszam Was serdecznie. Rozgośćcie się tu i wracajcie jak najczęściej. Czekam na wasze komentarze.
Tytuł: Powoli. Jak żyć we własnym rytmie.
Autor: Brooke McAlary
Tytuł oryginalny: Slow. Live Life simply
Tłumaczenie:Dorota Malina
Wydwniactwo: Wydawnictwo
Literackie 2018
Kategoria: poradnik
Liczba stron: 262
Moja ocena: 8/10
- Już tak późno, a jeszcze nie zrobiłam...
- Jutro mija termin, a ja nie
skończyłem projektu...
- Nie wiecie, gdzie jest ta szkatułka od
Babci?
- Czy my musimy tak się spieszyć?
STOP!!! Zacznijmy żyć "Powoli". Pani Brooke McAlary proponuje postepowanie małymi krokami.
Strest rekacja naszego organizmu na pośpieszną próbę ogarnięcia rzeczywistości. Zadajmy sobie pytanie: Dlaczego? Co robimy źle?
Ludzie są jak gąbki, których pory wypełniają się każdego dnia informacjami. Spowalnianie naszego zycia polega na oczyszczeniu
z nadmiaru emocji i znalezienie czasu na odpoczynek, hobby, realizowanie pasji najlepiej bez monitorów w zasięgu ręki i oczu. Kiedy poczujemy puls natury, wsłuchamy się
w odgłosy i oczekiwania rodziny, to usłyszymy bicie serca najbliższych nam osób. Po kolejnym "długim dniu" siądźmy do wspólnego stołu i zburzmy niewidzialną ścianę między nami.
Czytając "Powoli" odkrylem kilka cennych rad, które przedstawiono mi
w ciekawej formie. Książka urozmaicona jest treściwymi i prostymi ilustracjami rysunkowymi oraz fotografiami.
Autor: Brooke McAlary
Tłumaczenie:Dorota Malina
Wydwniactwo: Wydawnictwo
Literackie 2018
Kategoria: poradnik
Liczba stron: 262
Moja ocena: 8/10
- Już tak późno, a jeszcze nie zrobiłam...
- Jutro mija termin, a ja nie
skończyłem projektu...
- Nie wiecie, gdzie jest ta szkatułka od
Babci?
- Czy my musimy tak się spieszyć?
Strest rekacja naszego organizmu na pośpieszną próbę ogarnięcia rzeczywistości. Zadajmy sobie pytanie: Dlaczego? Co robimy źle?
Czemu się tak trudzisz, żeby zwolnić tempo
i uprościć swoje życie?
i uprościć swoje życie?
Wszelkie próby zmian mają szanse powodzenia, jeśli będziemy pokonywać nasze opory i zaczniemy od uporządkowania naszego zycia
i domu. Otaczają nas sentymentalne drobiazgi, rzeczy kupowane zgodnie z modą i panującymi trendami.
i domu. Otaczają nas sentymentalne drobiazgi, rzeczy kupowane zgodnie z modą i panującymi trendami.
z nadmiaru emocji i znalezienie czasu na odpoczynek, hobby, realizowanie pasji najlepiej bez monitorów w zasięgu ręki i oczu. Kiedy poczujemy puls natury, wsłuchamy się
w odgłosy i oczekiwania rodziny, to usłyszymy bicie serca najbliższych nam osób. Po kolejnym "długim dniu" siądźmy do wspólnego stołu i zburzmy niewidzialną ścianę między nami.
Rodząca się świadomość bycia twórczymi, inteligentnymi pomoże nam odrzucić samobiczowanie i stworzyć warunki do samoakceptacji.
Autorka tego poradnika sugeruje nam dokonywanie zmainw codziennym życiu na podstawie własnych doświadczeń. Niestety nie wzięła pod uwagę warunków naturalnych i ekonomicznych w różnych państwach świata. udzie ceniący komfort i wygodę reprezentują inny styl konsumenta niż zabiegani ludzie z lekkimi portfelami.
w ciekawej formie. Książka urozmaicona jest treściwymi i prostymi ilustracjami rysunkowymi oraz fotografiami.
Ten poradnik jest kontynuacją wydanej w tym roku książki tej samej autorki, opatrzonej tytułem "Prostota". Recenzję tej pozycji również znajdziecie na moim blogu. Polecam wszystkim tę książkę, której przeslanie trafnie podsumowuje stwierdzenie Einsteina, że "szaleństwem jest robić wciąż to samo
i oczekiwać nowych rezultatów".
i oczekiwać nowych rezultatów".
Za egzemplarz dziękuję bardzo Wydawnictwu Literackiemu.
Polecam również
https://krainslowa.blogspot.com/2018/01/prostota-sia-codziennych-rytuaow.html
Tytuł: Twarz Grety di Biase
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Novae Res 2018
Kategoria: beletrystyka
Liczba stron: 392
Moja ocena: 9/10
Z mgły tajemnic wyłania się "Twarz Grety di Base". Tylko jej oczy magnetycznie przyciągają uwagę widza. Jedynie one lśnią blaskiem. Czy istnieje rzeczywiście?
Magdalena Knedler stopniowo uchyla zasłonę, za którą ukrywa się tajemnicza kobieta. Zafascynowany obrazem wrocławski marszand utrzymuje kontakt mejlowy z autorką obrazów. Gdyby ograniczył się do kwestii zawodowych, zrobiłby lepiej. Ogarnięty i ograniczony obsesją próbuje ingerować w prywatne życie malarki. Ten żałosny egoista odrzuca dobre maniery i napędzany wścibstwem burzy dyskrecję korespondentki.
Uczymy się siebie, obserwujemy przesuwanie granic własnej empatii, patrzymy na swoją wrażliwość i swoje okrucieństwo, na rzeczy, które robimy, mimo że nie mieszczą się w przyjętym przez nas systemie wartości.
Właśnie tej empatii mu brakuje. Przyznaje się, że w swojej działalności "nie mierzy wysoko, bo ma lęk wysokości". Bezmyślnie rani oddane mu osoby.
Autorka bardzo wnikliwie przedstawiła jego portret psychologiczny, a ja chwilami zapomniałem, że czytam tylko książkę. Adam tak mnie denerwował, że w realnym życiu i pewnej sytuacji bez wahania bym mu przyłożył.
Twarze postaci na obrazach mniej i bardziej znanych malarzy odzwierciedlają uczucia, którymi obdarzyli ich twórcy. Nastrój dzieł przenika do charakterów artystów. Z dużym zainteresowaniem poznawałem kolejne ciekawostki związane z historią sztuki. Włoskie plenery pobudzały moją wyobraźnię.
Polecam tę książkę osobom szczególnie ceniącym dobrą fabułę. Czytelnicy podatni na emocje może odniosą wrażenie uczestniczenia
w opisanych sytuacjach. Ja z dużym zainteresowaniem poszukam innych powieści tej autorki.
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Novae Res 2018
Kategoria: beletrystyka
Liczba stron: 392
Moja ocena: 9/10
Z mgły tajemnic wyłania się "Twarz Grety di Base". Tylko jej oczy magnetycznie przyciągają uwagę widza. Jedynie one lśnią blaskiem. Czy istnieje rzeczywiście?
Magdalena Knedler stopniowo uchyla zasłonę, za którą ukrywa się tajemnicza kobieta. Zafascynowany obrazem wrocławski marszand utrzymuje kontakt mejlowy z autorką obrazów. Gdyby ograniczył się do kwestii zawodowych, zrobiłby lepiej. Ogarnięty i ograniczony obsesją próbuje ingerować w prywatne życie malarki. Ten żałosny egoista odrzuca dobre maniery i napędzany wścibstwem burzy dyskrecję korespondentki.
Uczymy się siebie, obserwujemy przesuwanie granic własnej empatii, patrzymy na swoją wrażliwość i swoje okrucieństwo, na rzeczy, które robimy, mimo że nie mieszczą się w przyjętym przez nas systemie wartości.
Właśnie tej empatii mu brakuje. Przyznaje się, że w swojej działalności "nie mierzy wysoko, bo ma lęk wysokości". Bezmyślnie rani oddane mu osoby.
Autorka bardzo wnikliwie przedstawiła jego portret psychologiczny, a ja chwilami zapomniałem, że czytam tylko książkę. Adam tak mnie denerwował, że w realnym życiu i pewnej sytuacji bez wahania bym mu przyłożył.
Twarze postaci na obrazach mniej i bardziej znanych malarzy odzwierciedlają uczucia, którymi obdarzyli ich twórcy. Nastrój dzieł przenika do charakterów artystów. Z dużym zainteresowaniem poznawałem kolejne ciekawostki związane z historią sztuki. Włoskie plenery pobudzały moją wyobraźnię.
Polecam tę książkę osobom szczególnie ceniącym dobrą fabułę. Czytelnicy podatni na emocje może odniosą wrażenie uczestniczenia
w opisanych sytuacjach. Ja z dużym zainteresowaniem poszukam innych powieści tej autorki.
Tytuł: W ogrodzie pamięci
Autor: Joanna Olczak- Ronikier
Wydawnictwo: Znak 2002
Kategoria: wspomnienia
Liczba stron: 357
Moja ocena:
8/10
Stare fotografie na kruszejącym papierze ożywiają zasłyszane historie. Strzępy wspomnień wyłaniają się z pamięci. Joanna Olczak-Ronikier otworzyła drzwi przeszłości i poprowadziła mnie ku przyszłości.
Autor: Joanna Olczak- Ronikier
Wydawnictwo: Znak 2002
Kategoria: wspomnienia
Liczba stron: 357
Moja ocena:
8/10
Stare fotografie na kruszejącym papierze ożywiają zasłyszane historie. Strzępy wspomnień wyłaniają się z pamięci. Joanna Olczak-Ronikier otworzyła drzwi przeszłości i poprowadziła mnie ku przyszłości.
Zanim znalazłem się "W ogrodzie pamięci", autorka oprowadziła mnie po uroczych salonach swoich przodków. W otoczeniu pięknych mebli
i cennych antyków poznałem piękne, mądre i rezolutne kobiety. Towarzyszyli im delikatni, inteligentni wykształceni i z lekka nierealistyczni mężczyźni. Aby poprowadzić dom, w którym gromadka żywotnych i pomysłowych dzieci dawała upust swej energii, potrzeba było nie lada talentu logistycznego. W codziennej opiece wspierał ich między innymi znany lekarz pediatra będący jednocześnie pisarzem.
i cennych antyków poznałem piękne, mądre i rezolutne kobiety. Towarzyszyli im delikatni, inteligentni wykształceni i z lekka nierealistyczni mężczyźni. Aby poprowadzić dom, w którym gromadka żywotnych i pomysłowych dzieci dawała upust swej energii, potrzeba było nie lada talentu logistycznego. W codziennej opiece wspierał ich między innymi znany lekarz pediatra będący jednocześnie pisarzem.
Nad filiżanką herbaty i rozłożonymi zdjęciami w kolorze sepii poznałem wiele opowieści o asymilujących się w polskim środowisku Żydach. Tak bardzo pragnęli stać się aktywną częścią społeczeństwa z przełomu XIX
i XX wieków, że aż odrzucili swój ojczysty język. Po latach szalejącego antysemityzmu na grobie znanego lekarza umieszczono napis: "Judeus sum, humani nil a me alienum putto" (Jestem Żydem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce).
i XX wieków, że aż odrzucili swój ojczysty język. Po latach szalejącego antysemityzmu na grobie znanego lekarza umieszczono napis: "Judeus sum, humani nil a me alienum putto" (Jestem Żydem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce).
W salonach przodków Pani Joanny bywało wielu prawników, lekarzy, polityków i luminarzy kultury. Znane wydawnictwo warszawskie prezentowało wiekopomne utwory, które stanowią klasykę prozy i poezji. Wiele z nich trafiło do kanonu obowiązkowych lektur szkolnych.
Mlodzi ludzie żądni działania byli bardzo zaangażowani w akcje narodowościowe, polityczne i konspiracyjne. Konsekwencjami tego były procesy, osadzenia, zsyłki i tułaczki po świecie. Mieszkańcy Warszawy przeżywający grozę bombardowań, zgromadzeni w piwnicach kamienic spiewali: "Z głębokości wołąm do Ciebie, Panie!"
Pani Olczak-Ronikier niezwykle interesująco, wnikliwie i z humorem opisała historię czterech pokoleń. Niektóre znane powszechnie fakty
i postacie zostały ukazane z perspektywy bliskic relacji rodzinnych. Czas spędzony "W ogrodzie pamięci" sprawił, że przeniosłem się w inny świat ledwie poznany wcześniej we fragmentach i jestem z tego bardzo zadowolony.
i postacie zostały ukazane z perspektywy bliskic relacji rodzinnych. Czas spędzony "W ogrodzie pamięci" sprawił, że przeniosłem się w inny świat ledwie poznany wcześniej we fragmentach i jestem z tego bardzo zadowolony.
Tytuł: Chłopak z pianinem. O sztuce i wojnie na Ukrainie.
Autor: Ewa Sułek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN 2018
Kategoria: sztuka / historia / wspomnienia
Liczba stron: 232
Moja ocena: 9/10
Wolność to potrzeba każdego człowieka. Bezpieczny dom to miejsce,
w którym oboje rodzice cieszą się śmiechem dzieci, nikt nie jest głodny,
w miarę potrzeb duchowych wszyscy uczestniczą w obrzędach religijnych. NIE NASŁUCHUJĄ NADLATUJĄCYCH SAMOLOTÓW, WYSTRZAŁÓW, KRZYKU. Czy to tak dużo?
Kiedy byłem na Ukrainie 2 lata po wydarzeniach na kijowskim Majdanie, spotykałem ludzi, którzy do Polaków odnoszą się przyjaźnie. Kiedy słyszą polski język, gotowi są w razie potrzeby pomóc. Na wciąż biednych ulicach ich miast zostały ślady krwawych wydarzeń.
Po pomarańczowej rewolucji i bardzo trudnych wyborach parlamentarnych młodzi Ukraińcy zapragnęli stabilizacji
i wolności. Postanowili iść tą drogą, zaprotestować przeciwko zniewoleniu i pokazać Europie swoją sztukę. Na kijowskiej ulicy Markijan ustawił swoje pianino, pomalowane w barwach Ukrainy i ozdobione europejskimi gwiazdkami, i grał walca Chopina, opus 64. Słuchali Go zdumieni policjanci Berkutu i wzruszeni rodacy.
Kiedy snajper strzelał do ludzi zgromadzonych przed Domem Ukraińskim, w kinie wyświetlano "Igrzyska śmierci. W pierścieniu ognia". Z tego filmu pochodzi cytat: Remember who your real enemy is (Pamiętaj, kto jest twoim prawdziwym wrogiem). Protestujące dziewczęta podnosiły przyłbice hełmów i całowały policjantów, a innym razem szły w ludowych strojach oraz hełmach,
i kładły dziecięce ubranka i zabawki przed budynkiem administracji prezydenta.
Autor: Ewa Sułek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN 2018
Kategoria: sztuka / historia / wspomnienia
Liczba stron: 232
Moja ocena: 9/10
Wolność to potrzeba każdego człowieka. Bezpieczny dom to miejsce,
w którym oboje rodzice cieszą się śmiechem dzieci, nikt nie jest głodny,
w miarę potrzeb duchowych wszyscy uczestniczą w obrzędach religijnych. NIE NASŁUCHUJĄ NADLATUJĄCYCH SAMOLOTÓW, WYSTRZAŁÓW, KRZYKU. Czy to tak dużo?
Kiedy byłem na Ukrainie 2 lata po wydarzeniach na kijowskim Majdanie, spotykałem ludzi, którzy do Polaków odnoszą się przyjaźnie. Kiedy słyszą polski język, gotowi są w razie potrzeby pomóc. Na wciąż biednych ulicach ich miast zostały ślady krwawych wydarzeń.
Po pomarańczowej rewolucji i bardzo trudnych wyborach parlamentarnych młodzi Ukraińcy zapragnęli stabilizacji
i wolności. Postanowili iść tą drogą, zaprotestować przeciwko zniewoleniu i pokazać Europie swoją sztukę. Na kijowskiej ulicy Markijan ustawił swoje pianino, pomalowane w barwach Ukrainy i ozdobione europejskimi gwiazdkami, i grał walca Chopina, opus 64. Słuchali Go zdumieni policjanci Berkutu i wzruszeni rodacy.
i kładły dziecięce ubranka i zabawki przed budynkiem administracji prezydenta.
Po co rodzić dzieci, skoro nie ma tu dla nich przyszłości.
Pokojowe akcej skończyły się, kiedy nastąpiły porwania, katowanie
i mordrstwa. Na Majdanie poległo ponad 100 osób, których nazwano NIebiańską Sotnią. W tłumie na ilcy pojawiły się kobiety
z zabandażowanymi oczami i pustymi transparentami, co symbolizowało brak reakcji polityków na wydarzenia w kraju.
i mordrstwa. Na Majdanie poległo ponad 100 osób, których nazwano NIebiańską Sotnią. W tłumie na ilcy pojawiły się kobiety
z zabandażowanymi oczami i pustymi transparentami, co symbolizowało brak reakcji polityków na wydarzenia w kraju.
Młodzi artyści dali wyraz swoim przekonaniom i emocjom malując 137 murali na kijowskich budynkach. W pamięci zostanie obraz obecnego prezydenta Rosji bawiącego się połączonym łańcuchem DNA rosyjskim
i ukraińskim. Na Krymie obalono pomnik wodza rewolucji, a na jego cokole zasadzono miętę i rozmaryn.
i ukraińskim. Na Krymie obalono pomnik wodza rewolucji, a na jego cokole zasadzono miętę i rozmaryn.
Mięta jest znana z działania uspokajającego i przeciwbólowego,rozmaryn pomaga dojść do siebie po długiej chorobie,
a jego aromat poprawia nastrój.
a jego aromat poprawia nastrój.
Czy napar z tych ziół wystarczy, aby złagodzić emocje? Być może pomoże przy czytaniu "Chłopca z pianinem" Ewy Sułek.
Ta książka jest napisana na podstawie wspomnień artystów
i uczestników wydarzeńz przełomu lat 2013 / 2014. Historia i sztuka bogata w symbolikę została czytelnie zaprezentowana i opatrzona ilustracjami. Kiedy wziąłęm do rak tę książkę wydrukowaną na kredowym papierze i w twardej oprawie, nie sądziłem, że zrobi na mnie aż tak duże wrażenie.
i uczestników wydarzeńz przełomu lat 2013 / 2014. Historia i sztuka bogata w symbolikę została czytelnie zaprezentowana i opatrzona ilustracjami. Kiedy wziąłęm do rak tę książkę wydrukowaną na kredowym papierze i w twardej oprawie, nie sądziłem, że zrobi na mnie aż tak duże wrażenie.
Za egzemplarz dziękuję bardzo Wydawnictwu Naukowemu PWN.
Tytuł: Zarządzanie milenialsami
Autorzy: Chip Espinoza, Mick Ukleja
Tytuł oryginalny:Managing the Millennials: Discover the Core Competencies for Managing.
Tłumaczenie: Malgorzata Guzowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN 2018
Kategoria: zarządzanie
Liczba stron: 260
Moja ocena:10/10
Autorzy: Chip Espinoza, Mick Ukleja
Tytuł oryginalny:Managing the Millennials: Discover the Core Competencies for Managing.
Tłumaczenie: Malgorzata Guzowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN 2018
Kategoria: zarządzanie
Liczba stron: 260
Moja ocena:10/10
Różnice między pokoleniami istniały zawsze. Dopóki obecni milenialsi uczyli się w szkołach, wystarczyły szybkie i trafne interwencje helikopterowych rodziców. Poważne problemy pojawiły się, kiedy dwudziestokilkuletni ludzie zaczęli dorastać i podejmować pracę.
Milenialsi nie potrzebują autorytetów, a jedynie szukają oparcia
w mentorach. Oczywiście nie przyznają się do tego oficjalnie, ponieważ są przekonani o swojej wartości. Są chłonni na wiedzę, do której mają bezpośredni dostęp.
w mentorach. Oczywiście nie przyznają się do tego oficjalnie, ponieważ są przekonani o swojej wartości. Są chłonni na wiedzę, do której mają bezpośredni dostęp.
Są czarodziejami technologii,
wizjonerami z wysokimi oczekiwaniami.
Pracodawcy znają ich potencjał - świeże spojrzenie na wskazaną im perspektywę, otwarte umysły, energię i entuzjazm. Lubią robić jednocześnie kilka różnych rzeczy i chętnie podejmują wyzwania. Naturalnie obowiązuje teraz zasada "nic za darmo", więc głośno wypowiadają swoje roszczenia i oczekiwania.
I tutaj pojawia się problem porozumienia się z menedżerami ze starszego pokolenia X. Ci doświadczeni pracownicy wkrótce odejdą na emerytury i powinni umiejętnie wprowadzić w życie następców, którzy rozpoczynają budowanie swoich karier zawodowych.
W związku z pojawiającymi się problemami na całym świecie prowadzi się szkolenia dla menedżerów. Oczekuje się od nich elastyczności
w rozsądnych granicach, otwartości na współpracę i oczywiście empatii.
w rozsądnych granicach, otwartości na współpracę i oczywiście empatii.
Organizacje, którym brakuje elastyczności, stracą pracowników.
Doświadczeni zwierzchnicy powinni utrzymywać właściwy kontakt
z milenialsami. Dobrze się dzieje, kiedy dostrzegają zalety młodych ludzi, ale nie naśladują ich. Nie mogą być dla nich NPŚ (Najlepszym Przyjaciółmi na Świecie), ale powinni ich docenić.
z milenialsami. Dobrze się dzieje, kiedy dostrzegają zalety młodych ludzi, ale nie naśladują ich. Nie mogą być dla nich NPŚ (Najlepszym Przyjaciółmi na Świecie), ale powinni ich docenić.
Chip Espinoza i Mick Ukleja w swojej książce "Zarządzanie milenialsami" przytoczyli kilka problematycznych przypadków, kiedy powstawały zarzewia problemów. Opisali tez metody zapobiegania konfliktom. Na końcu każdego rozdziału zadają pytania do przemyślenia i umieścili bogatą bibliografię.
Polecam te pozycję wszystkim menedżerom z dużym doświadczeniem zawodowym i problemami spędzającymi sens z powiek przed kolejnym dniem w pracy. Milenialsi są wystarczająco świadomi swoich umiejętności, ale po tej lekturze zapewne dostrzegą "ludzkie oblicze" zwierzchników.
Podpisano: reprezentant pokolenia baby boomers ;)
Za egzemplarz dziekuję bardzo Wydawnictwu Naukowemu PWN
Polecam również:
https://krainslowa.blogspot.com/2018/07/tytu-wszyscy-ludzie-ktorych-znam-sa.html
https://krainslowa.blogspot.com/2018/07/tytu-wszyscy-ludzie-ktorych-znam-sa.html
Tytuł: Latający Cyrk Fizyki
Autor: Jearl Walker
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN 2018
Tłumaczenie: WITKOM
Kategoria: fizyka
Liczba stron: 474
Moja ocena: 10/10
Autor: Jearl Walker
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN 2018
Tłumaczenie: WITKOM
Kategoria: fizyka
Liczba stron: 474
Moja ocena: 10/10
Pogoda dziś jest okropna. Od rana pada deszcz. Cóż, po
prostu jesień… Zobowiązany do wyjścia z domu, nie mam wyboru. Omijając kałuże
biegnę pochylony, żeby jak najmniej zmoknąć. Zamówioną taksówką jadę
w bezpiecznym peletonie samochodów, które poruszają się z pewną stałą prędkością.
w bezpiecznym peletonie samochodów, które poruszają się z pewną stałą prędkością.
Lubię jechać z kierowcą, bo już dwie osoby skutecznie
obciążają auto.
W takiej sytuacji jest szansa na przeżycie nawet zderzenia czołowego. Czuję się komfortowo słuchając cichego, gardłowego śpiewu szofera. Te łagodne dźwięki o niskiej częstotliwości nie drażnią mnie.
W takiej sytuacji jest szansa na przeżycie nawet zderzenia czołowego. Czuję się komfortowo słuchając cichego, gardłowego śpiewu szofera. Te łagodne dźwięki o niskiej częstotliwości nie drażnią mnie.
Spoglądam przez szybę, po której strużkami spływają krople deszczu. Przez zaparowane od środka szyby widzę
aureole entoptyczne otaczające światła latarń. Już z daleka
widać okna galerii sztuki, które kształtem przypominają szyby średniowiecznych katedr. Wykonywano je ze szkła
o nierównej grubości – na dole były grubsze niż u góry. Taka klasyczna budowla jest bezpieczniejsza od nowoczesnych konstrukcji, w których czasem jedna dodatkowa nakrętka była przyczyna katastrofy.
o nierównej grubości – na dole były grubsze niż u góry. Taka klasyczna budowla jest bezpieczniejsza od nowoczesnych konstrukcji, w których czasem jedna dodatkowa nakrętka była przyczyna katastrofy.
Zachwycony podziwiam wystawione dzieła sztuki. Fotograficzny realizm niektórych renesansowych obrazów potwierdza
użycie wklęsłego zwierciadła.
Inne lustro stanowiące tło dzieła Édouarda Maneta „Bar
w Folies-Bergère” tylko wydaje się być bez zarzutu, podczas kiedy jest przekłamany. Z kolei obserwowanie z boku anamorficznych obrazów pozwala właściwie dojrzeć szczegóły. Zupełnie inaczej ogląda się dzieła pointylistyczne stworzone przez nałożenie na płótno niezliczonych kropek. Z oddalenia są one niewidoczne osobno.
w Folies-Bergère” tylko wydaje się być bez zarzutu, podczas kiedy jest przekłamany. Z kolei obserwowanie z boku anamorficznych obrazów pozwala właściwie dojrzeć szczegóły. Zupełnie inaczej ogląda się dzieła pointylistyczne stworzone przez nałożenie na płótno niezliczonych kropek. Z oddalenia są one niewidoczne osobno.
Po powrocie nad filiżanką herbaty jeszcze raz odnajdę w „Latającym
Cyrku Fizyki” odpowiedzi na liczne pytania, które opracował i spisał
w niezwykle przystępny sposób Jearl Walker. W jego książce znalazłem też wiele ciekawostek. Bardzo dobrze opracowany indeks pozwala znaleźć poszukiwane zagadnienie.
w niezwykle przystępny sposób Jearl Walker. W jego książce znalazłem też wiele ciekawostek. Bardzo dobrze opracowany indeks pozwala znaleźć poszukiwane zagadnienie.
Jeśli chcecie dowiedzieć się dlaczego Mały Książę dotarł na
Ziemię ze swojej bezpiecznie pozornej maleńkiej planety? Jesteście ciekawi,
jaki rekord szybkości osiągnął rozpędzony Jaguar na angielskiej szosie, to
macie ku temu idealna okazję.
Za egzemplarz dziękuję bardzo Wydawnictwu Naukowemu PWN
Polecam również:
https://krainslowa.blogspot.com/2018/03/tytu-zapomniana-historia-nauki-czyli.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Tytuł: Manga Guide. Wszechświat. Autorzy: Kenji Ishikawa, Ki yoshi Kawabata, Verte Corp. Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN SA 2018 Kate...
-
Tytuł: Outsider Autor: Stephen King Tłumaczenie: Tomasz Wilusz Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2018 Kategoria: kryminał Ilość stron: 639...
-
Tytuł: Słowik Autor: Kristin Hannah Tytuł oryginału: The Nightingale Tłumaczenie: Barbara Górecka Wydawnictwo: Świat Książki 2016 Katego...

